Blog
Zmysły w czasie. Piętnasty wiek kontra współczesność.
- 28/12/2025
- Posted by: admin
Seria filmów „Zmysły w czasie” szczegółowo kontrastuje przebodźcowany współczesny świat z spokojnym, naturalnym otoczeniem X-XV wieku, wyjaśniając mechanizmy wzrostu widoczności neuroróżnorodności – zwłaszcza autyzmu – w dzisiejszym środowisku pełnym neonów, syntetycznych zapachów, ekranów i chaosu informacyjnego. Materiały ukazują, jak osoby w spektrum, z ich wyjątkową wrażliwością sensoryczną, łatwiej ulegały przeciążeniu w XXI wieku, podczas gdy rytm natury i prostota dawnych czasów sprzyjały ich funkcjonowaniu bez formalnej diagnozy.
Współczesna rzeczywistość bombarduje zmysły ciągłymi impulsami: alarmy telefonów, reklamowe neony, zmieniające się ekrany, szum miasta i syntetyczne zapachy (perfumy, detergenty, aromaty prania, plastiku) sprawiają, że autentyczne doznania giną w natłoku, a osoby w spektrum autyzmu stają się bardziej widoczne z powodu szybkiego przeciążenia zmysłów i większego wysiłku w codziennym funkcjonowaniu.
Dawniej światło było rzadkie i cenne: świece z wosku pszczelego lub łoju, paleniska, lampy oliwne, pochodnie i naturalne światło dzienne przez małe okna lub witraże tworzyły stonowane, kontemplacyjne otoczenie z subtelnymi kontrastami i barwami natury (ziemia, las, niebo).
Dźwięki kształtowały rytm wspólnoty: dzwony regulujące czas, gregoriańskie śpiewy budujące duchowość, szum wiatru, ptaki, żniwa, śmiech dzieci, trzask ognisk, młotki rzemieślników, turkot wozów i gwar targów tworzyły harmonijną akustyczną mapę epoki.
Zapachy były autentyczne i intensywne: świeżo upieczony chleb, dym palenisk, wilgotna ziemia, suszone zioła, ale też obornik, stęchlizna i pot po pracy – ściśle związane z naturą i codziennym trudem. Kuchnia XV-wiecznej Polski opierała się na sezonowości i lokalności: świeże warzywa latem, kiszonki zimą, chleb, kasze, miód, sery, zsiadłe mleko, groch, zioła – wspólnotowe posiłki wzmacniające więzi, zależne od rytmu przyrody i postów.
Dotyk codziennego trudu obejmował szorstką wełnę, lniane ubrania (cerowane dla trwałości), skóry/futra, drewniane domy (bale, szachulec z gliną), gliniane naczynia – każdy przedmiot nosił ślad ręcznej pracy i przypominał o bliskości natury.
Przewidywalny tryb dnia (wschód słońca – praca, wieczór przy ogniu) dawał poczucie bezpieczeństwa i wspólnoty, kontrastując z dzisiejszym chaosem informacji z telefonów i mediów.